Earl Thomas gospel, Gift and The Moon Beams

Earl Thomas gospel

Pochodzi z muzycznej rodziny, w której mama śpiewała gospel, a tata grał bluesa. Obdarzony charakterystycznym, zachrypniętym głosem, niesamowitą sceniczną charyzmą i energią jest jak Rod Stewart, Tina Turner i Seal w jednym!
Artysta dwukrotnie odwiedził Białystok, tym razem zaprezentuje się w programie gospel! Usłyszymy utwory z albumu „Plantation Gospel” oraz stare Negro Spirituals z południowo-wschodniej części stanu Tennessee, skąd pochodzi.
Tych tradycyjnych pieśni, przekazywanych z pokolenia na pokolenie, nauczyły Earla jego matka i babka. Słuchał ich też wielokrotnie w kościele, w rodzinnej miejscowości Pikeville. Jak mówi, pieśni te towarzyszą mu przez całe życie. To pieśni powstałe z doświadczeń ery niewolnictwa oraz opisujące epokę walki o prawa obywatelskie. Opowiadają o pracy na polach bawełny, o nierównościach społecznych – o wszystkim tym, co ważne dla Afroamerykanów.
Earl Thomas wystąpi z towarzyszeniem wokalnego tria a capella: Gerard Mcarthur, Paul Connor Mcarthur, Greig Taylor.

 

Gift and The Moon Beams

Koncert transmitowany będzie na żywo na antenie radiowej Trójki, w audycji Jana Chojnackiego ”Bielszy odcień bluesa”.

Pochodzący z Zimbabwe Gift Musarurwa to wszechstronny muzyk, któremu od dzieciństwa towarzyszył blues i jazz. W wieku 12 lat nauczył się gry na pianinie, co dało mu status członka Galaxy Musical Club. Nie było go stać na zakup własnego instrumentu, więc zaczął grać na gitarze i harmonijce. W 1967 roku założył swój pierwszy zespół Scorpio Brothers. Występował z wieloma artystami z kraju i z zagranicy. Warto dodać, że jego brat, August Musarurwa, był znanym w Zimbabwe muzykiem jazzowym. Obecnie Gift Musarurwa mieszka w Norymberdze.
W muzyce Gifta i The Moon Beams można znaleźć dużo wpływów z innych tradycji, dlatego usłyszymy u nich mieszankę anglosaskich hymnów z afrykańskim rytmem, ragtime’owymi riffami i bluesową skalą. Ta mieszanka daje Giftowi muzykę z własną tożsamością, wyjątkowym kulturowym smakiem.
Projekt powstał dzięki Margarete Delettre, która poznała Gifta z gitarzystą Michałem Karbowskim, wokalistką Iwoną Karbowską i basistą Dariuszem „Ju Ghanem” Dżugarem. Kiedy uczyli się oni grać nowe utwory, Gift opowiadał im o genezie każdego z nich. Po entuzjastycznym przyjęciu piosenek na festiwalu Bardentreffen, zdecydowali się nagrać płytę, co zajęło im zaledwie… jeden dzień!